Podążając śladem kolorów

Historia kolorów jest wpisana w rozwój ludzkości. Poszczególnym barwom od tysięcy lat przypisywano konkretne znaczenie, nierzadko symboliczne. Handel barwnikami pozwalał budować fortuny, nierzadko stawał się źródłem konfliktów wojennych. Człowiek na co dzień jest otoczony kolorami, ale raczej nie zastanawia się nad ich pochodzeniem. Nie zaprząta sobie głowy tym, co reprezentują. A szkoda, ponieważ tytułowa Historia kolorów to fascynująca opowieść. Clive Gifford zamknął ją w pięknie ilustrowanej książce. Wypełniona ciekawostkami, przybliża znaczenie poszczególnych barw. I wciąga całą rodzinę.

Książka nie tylko dla dzieci

Czy książka o kolorach może zainteresować dorosłych? Jak najbardziej, zwłaszcza gdy zawiera mnóstwo ciekawostek. Ich znajomość pozwala zabłysnąć w towarzystwie. Pomoże też dorosłym odpowiadać na niespodziewane, często trudne pytania swoich pociech. Clive Gifford napisał Historię kolorów głównie z myślą o młodych czytelnikach. Dzięki tej książce mogą:

  • zgłębić historię wielu barw, także tych mniej znanych,
  • zrozumieć znaczenie kolorów, to jak dużą rolę odgrywały w historii ludzkości,
  • poznać interesujące fakty, związane z rozwojem handlu czy symboliki.

Z tych samych powodów Historia kolorów przyda się dorosłym czytelnikom. Taka książka będzie świetnym prezentem dla ludzi w różnym wieku. Cała rodzina może się z niej mnóstwo dowiedzieć. A wspólna lektura daje okazję spędzenia wolnego czasu w gronie najbliższych.

Nieznana historia

Choć otoczeni na co dzień kolorami, ludzie rzadko je dostrzegają. Przyzwyczaili się, że świat jest wielobarwny i nie zwracają większej uwagi na poszczególne odcienie. Chyba że któryś z nich jakoś szczególnie wyróżnia się na tle otoczenia. Książka Clive’a Gifforda to źródło cennej wiedzy na temat historii powstawania barw. Warto po nią sięgnąć, aby pokazać swoim dzieciom ten bogaty świat. W szkole uczą się głównie mieszania barw i tworzenia konkretnych kolorów. Taką edukację warto uzupełnić pewnym rysem historycznym. Pokazać, że setki, a nawet tysiące lat temu uzyskanie barwników bywało bardzo trudne. Niektórych kosztowało nawet życie. Ludzie byli gotowi płacić fortunę za możliwość wykorzystania konkretnego koloru. Dlaczego to robili? Czasami z uwagi na chęć podkreślenia swojej pozycji. Kiedy indziej kierowały nimi bardziej praktyczne przesłanki, jak chęć zamaskowania nieprzyjemnego zapachu. Clive Gifford zabiera czytelników w kolorowy, bogaty i często brutalny świat barw. Pokazuje, że ich powstaniu towarzyszyły często dramatyczne okoliczności. A mimo to ludzie byli gotowi ryzykować, by móc otaczać się pięknymi kolorami.

Card obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

Wprowadzenie do bogatego świata kolorów

Jeden kolor może mieć wiele odcieni. Choć podobne, różnią się od siebie nazwą, a czasami także znaczeniem. Rozróżnianie poszczególnych wariantów kolorystycznych nie jest czymś obowiązkowym. Jednak opłaca się je znać. Łatwiej wówczas dostrzec złożoność rzeczywistości. Można pochwalić się wiedzą przed znajomymi, a sięgając po książkę Historia kolorów, zyskuje się dostęp do wielu interesujących ciekawostek. Przydadzą się podczas aranżowania wnętrz czy kompletowania garderoby. Clive Gifford zabiera swoich czytelników w pasjonującą podróż w przeszłość. I pokazuje, że dawniej o konkretne barwniki toczono nawet krwawe spory.

Historia kolorów i odcieni

Poszczególne odcienie wybranego koloru mają własne nazwy. Skąd się wzięły? Clive Gifford śledzi historię powstawania konkretnych barwników i udowadnia, że często obfitowała ona w burzliwe wydarzenia. Same nazwy są nawiązaniem na przykład do miejsca powstania danego odcienia czy sposobu jego pozyskiwania. Nie zawsze był to proces przyjemny, w niektórych przypadkach wymagał nawet poświęcenia ludzkiego życia. Historia kolorów to swoista encyklopedia, z której czytelnik dowiaduje się:

  • jak powstawały konkretne odcienie,
  • jakie znaczenie barwy miały w przeszłości,
  • dlaczego niektóre barwniki oceniano jako znacznie bardziej wartościowe od innych.

Do powstania niektórych odcieni doprowadził przypadek. To interesujące historie, które warto znać. Nigdy nie wiadomo, kiedy taka czy inna ciekawostka pomoże zrobić wrażenie podczas rozmowy kwalifikacyjnej czy przełoży się na lepszą ocenę w szkole. Zasadniczo Historia kolorów skierowana jest do dzieci. Dorośli także mogą sporo wynieść z tej lektury. Zwłaszcza że książkę wypełniono nieznanymi faktami. W świecie, w którym informacja to podstawa, ciekawostki mają szansę zrobić wyjątkowe wrażenie.

Pierwsza książka o kolorach?


Historia kolorów może posłużyć jako wprowadzenie do nauki o kolorach. Wielobarwne ilustracje zainteresują nawet małe dzieci, zatem warto z nimi przejrzeć taką książkę. W ten sposób daje im się szansę oswojenia z poszczególnymi odcieniami. Lektura przyda się także starszemu uczniowi. Będzie źródłem bardziej szczegółowych informacji. Pozwoli poznać kolory i ułatwi zapamiętanie poszczególnych odcieni. Taka wiedza przyda się nie tylko podczas zajęć artystycznych. Pomoże młodemu człowiekowi bardziej świadomie operować kolorami. Znajomość odcieni otwiera oczy na wielobarwność świata. Inspiruje do możliwie najlepszego adaptowania kolorów do otoczenia. Książka Historia kolorów to zatem jeden z lepszych prezentów, jakie rodzice czy dziadkowie mogą dać młodemu człowiekowi.

Card obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

Książka, która wymyka się gatunkowym podziałom

Jennifer L. Armentrout ma szerokie grono fanów. Trudno by było inaczej, ponieważ jej książki odpowiadają na oczekiwania tak wielu różnych czytelników. Najnowsza powieść jej autorstwa zatytułowana jest Sztorm i furia. Czego mogą się po niej spodziewać odbiorcy? Przede wszystkim wartkiej akcji w fantastycznym świecie. Poza tym nie zabraknie tu wątków miłosnych, w których przedstawianiu pisarka także jest świetna. Niejednemu czytelnikowi jej książka przypadnie do gustu za sprawą poruszania tematu przekraczania własnych granic. Mierzenia się jednostki ze swoimi słabościami w imię większego dobra.

W obronie świata

Jak to w ciekawej powieści fantastycznej bywa, siły dobra i zła muszą się ze sobą zmierzyć. Problem w tym, że w Sztormie i furii nie do końca wiadomo, kto tym razem jest po złej stronie. Wróg pozostaje tajemniczy i wydaje się atakować każdego. Następujące po sobie coraz szybciej wydarzenia zmuszą główną bohaterkę do podjęcia odważnych kroków. Pomoże jej nie kto inny, jak przystojny strażnik. Tak, miłość wisi w powietrzu. Jennifer L. Armentrout zadbała jednak o stopniowe budowanie napięcia. Fani wątków romantycznych powinni się uzbroić w cierpliwość. Bohaterowie muszą przecież stanąć do walki. Sztorm i furia spełnią oczekiwania czytelników, szukających:

  • dobrych, oryginalnych pomysłów i wartko poprowadzonej akcji,
  • możliwości przeniesienia się do magicznego świata, w końcu każdy czasami chce się oderwać od “realnej” rzeczywistości,
  • książek o walce dobra ze złem, obowiązkowo z miłością w tle.

Czy warto sięgnąć po Sztorm i furię?

Zdecydowanie tak. Nawet jeżeli ktoś na ogół nie przepada za powieściami fantastycznymi, powinien dać tej książce szansę. Autorka zadbała o potrzeby różnych fanów. Coś dla siebie znajdą osoby zaczytujące się w romansach, a także zwolennicy powieści przygodowych. Przede wszystkim Sztorm i furia to książka przemyślana i dobrze napisana. Czyta się przyjemnie, zwłaszcza że Jennifer L. Armentrout dysponuje dobrym warsztatem pisarskim. Skupia się na najważniejszych wątkach, jednocześnie delikatnie akcentując kilka pobocznych kwestii. Te ostatnie są ukazane w sposób nieoczywisty, ale czujny czytelnik nie będzie miał problemów, by je dostrzec. Sztorm i furia to historia o różnych obliczach poświęcenia. Opowieść o mądrej odwadze, na którą łatwiej się zdobyć we dwoje. A także o tym, że warto mieć u boku kogoś, kto pomoże stać się lepszą wersją samego siebie. Jeżeli ktoś jeszcze nie czuje się przekonany, warto zwrócić jego uwagę na specyficzną umiejętność głównej bohaterki. A mianowicie komunikowanie się z duchami. Chociażby dlatego warto śledzić losy Trinity.

People obraz autorstwa freepik - www.freepik.com